Poznaj historię Czułych Łap
Kim jest serce tego bezpiecznego azylu?
Cześć! Mam na imię Klaudia. Na co dzień uczę angielskiego online i dzielę swoje życie z trzema niezwykłymi suczkami: Midori, Auri i Nelli. To właśnie one - każda na swój własny, unikalny sposób - nauczyły mnie, że zwierzęta najbardziej na świecie potrzebują jednej rzeczy: czułości.
Czułe Łapy nie powstały z biznesowego planu. Narodziły się z miłości, empatii i życiowych lekcji, jakie dały mi moje własne psy.
Moje stado, czyli najlepsze nauczycielki empatii
Nasze domowe stado to pełen przekrój psich osobowości, dzięki czemu doskonale rozumiem, że każdy pies to zupełnie inna historia i inne potrzeby:
-
Midori (moja 16-letnia seniorka): To opieka nad nią w ostatnich dwóch latach uzmysłowiła mi, czym jest prawdziwa, bezwarunkowa czułość. Midori cierpi na niedoczynność tarczycy, zespół końskiego ogona, nie widzi i nie słyszy. Opieka nad nią wymaga ode mnie zegarmistrzowskiej precyzji - podawania leków, noszenia na rękach na zieloną łąkę, by nie marnowała sił na asfalt, oraz czytania najsubtelniejszych sygnałów dyskomfortu. Midori nauczyła mnie delikatności i pokazała, jak dbać o psich seniorów.
-
Auri (córka Midori): Jest ze mną od pierwszych sekund swojego życia. To niesamowicie odważna suczka, która ma w sobie naturalny dar - jest psem terapeutycznym z wyboru. Genialnie czyta ludzkie i psie emocje. W domu jest oazą spokoju, a dla nowych psich gości staje się najlepszą, niezwykle troskliwą przewodniczką, która już po kilku minutach traktuje ich jak starych kumpli.
-
Nelli (nasza iskierka): Adoptowałam ją z fundacji jako dorosłego, skrajnie lękliwego i wycofanego psa, który bał się całego świata, gwałtownych ruchów i wyciągniętej ręki. Dałam jej czas, przestrzeń i wsparcie, nie robiąc nic na siłę. Dziś Nelli biega radosna przez ogród, by wtulić się w moje dłonie. Ta droga nauczyła mnie, jak zdobywać zaufanie psów po przejściach i szanować ich granice.
Aby jeszcze lepiej rozumieć moich podopiecznych, stale poszerzam wiedzę i regularnie uczestniczę w spacerach socjalizacyjnych prowadzonych przez zaufaną behawiorystkę. W najbliższej przyszłości planuję również ukończyć profesjonalny kurs fizjoterapii psów i psiego fitnessu.
Dom pełen miłości – trzy pokolenia opieki
Czułe Łapy to nie bezosobowa firma - to domowe ognisko. W opiece nad zwierzakami wspiera mnie moja rodzina, tworząc wielopokoleniowy team pełen ciepła:
-
Moja babcia - wychowana na wsi, z niesamowicie otwartym umysłem. Doskonale pilnuje aby psy nie zjadły czegoś, czego im nie wolno, przestrzega ich diety i dba o to, by czuły się swobodnie w jej ukochanym ogrodzie.
-
Moja mama - mój największy wzór empatii dla zwierząt, która obdarza psiaki niesamowitym ciepłem i zawsze ratuje mnie, gdy mam napięty grafik lub przejmuje opiekę, gdy wyjeżdżam na urlop.
-
Moja ciocia - etatowa dawczyni najczulszych głasków, do której pokoju psiaki same dreptają po moim dniu pracy.
Dzięki temu, że pracuję zdalnie, a w domu zawsze ktoś jest, Twój pies u nas nigdy nie jest sam. Ma stały dostęp do mojego gabinetu, śpi obok mnie na kanapie i otrzymuje 100% uwagi.
Kocia rodzina (mimo alergii!)
Choć sama z powodu alergii nie mogę mieć kota na stałe, to mruczki towarzyszą mi od zawsze. Cała moja rodzina ma „kocie wielopaki” - regularnie opiekuję się Frodo i Kicią, Bilbo i Lego oraz Mochi i Erenem, gdy moi bliscy wyjeżdżają na urlopy. Znam i głęboko szanuję specyficzną, niezależną naturę kotów. Wiem, że kluczem do ich serca jest czysta kuweta, świeża woda, podanie posiłku na czas i... święty spokój. Nigdy nie narzucam się kotom, zawsze czekam, aż same przyjdą po czułość.
Moja obietnica: Spokój Twojego serca
Sama jestem psią mamą i wiem, jak trudna bywa rozłąka z ukochanym czworonogiem. Wiem, jak martwimy się o ich bezpieczeństwo i emocje, kiedy musimy wyjechać lub zniknąć na długie godziny w pracy.
Moim najważniejszym celem - niezależnie od tego, czy powierzasz mi psa pod całodobową opiekę, czy wpada on do mnie na kilka godzin bezpiecznej zabawy - jest podarowanie Ci absolutnego spokoju ducha.
Chcę, abyś zostawiając u mnie swojego przyjaciela, idąc do pracy lub wyjeżdżając na urlop i zamawiając troskliwy catsitting, miał(a) pewność, że Twoje zwierzę jest w najbezpieczniejszych, najbardziej czułych rękach. Wiem też, że najlepszym lekarstwem na tęsknotę jest mądra aktywność, dostosowanie się do rutyny zwierzaka i szacunek dla jego humoru. U nas nie ma miejsca na nudę, strach czy samotność.
Chcę, abyś odbierając swojego psa z hoteliku lub wracając z wakacji do swojego kota, widział(a) w ich oczach spokój i radość. Dla psów mam być ukochaną ciocią, do której wraca się jak na najlepszy obóz, a dla kotów zaufaną, nienarzucającą się przyjaciółką, która dba o ich bezpieczny azyl.
Zapraszam Cię na nasze pierwsze spotkanie lub bezpłatny spacer zapoznawczy. Poznajmy się i sprawdźmy, jak zakwitnie ta czuła relacja.